Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

2.8.16

Wierni towarzysze Strzały 6

Kochani ten blog bierze udział w nominacji na blog lipca, także prosimy o głos dla crossover-arrow pozycja nr 1:



***



- Diggle, wszystko poszło nie tak - zawołał Oliver, biegnąc po schodach. - Gdzie jest Felicity?
- W domu, w którym jeszcze o tej porze powinna być.  - rzucił czarnoskóry mężczyzna, patrząc na monitor.
- Przestań się ciągle na to gapić! - rzucił Queen. - Helena mnie wykiwała i wyskoczyła przez okno. Planowała to zagranie, wystrychnęła mnie na dudka, a ja dałem się podejść jak małe dziecko. - powiedział zrezygnowanym głosem.
- Och, proszę powiedz mi, że jest ranna i nie musimy biec za nią po całym mieście, upewniając się, że nie zabije nikogo więcej. - jęknął Diggle.
Oliver posłał mu wymowne spojrzenie i rzucił: -. Daj mi telefon, muszę pilnie skontaktować się z Felicity, ona może być w niebezpieczeństwie.
- Czy kiedykolwiek będziesz w stanie poradzić sobie ze swoją szurniętą eks i w końcu ją złapiesz? - zapytał Diggle oskarżycielskim tonem, ale podał swojemu przyjacielowi telefon komórkowy.
- Ostatnie na co mam ochotę to twoje oskarżenia - powiedział Oliver, wybierając znany mu numer. - Och, dlaczego ona nie odpowiada, może nie ma jej w domu, może zapomniała wziąć ze sobą telefonu - zaczął się denerwować już po kilku sekundach w oczekiwaniu na połączenie.
- Uspokój się, to wszystko będzie w porządku, może już jest w drodze tutaj.  - Diggle zaczął uspokajać swojego przyjaciela.
- Wątpię w to ... Och, Felicity, jesteś w końcu - powiedział. - Nie, czekaj, Felicity, nie przerywaj mi teraz. Zamknij wszystkie drzwi i okna i nie wpuszczaj nikogo do mieszkania, z wyjątkiem mnie, będę u ciebie za około 20 minut
- Ale zaraz przyjdzie facet od pizzy.
- Co? Nie, Felicity, nie waż się nikomu otwierać. Jesteś w niebezpieczeństwie, możliwe jest, że Helena będzie próbowała zrobić ci krzywdę. Będę u ciebie wkrótce tylko zostań w mieszkaniu
-  Potrzebujesz żebym cię ubezpieczał? - zaczął Diggle.
- Nie, potrzebuję cię tutaj. Spróbuj dowiedzieć się, gdzie znajduje się obecnie Helena lub namierz ją na monitoringu miejskim. Chce wiedzieć gdzie ostatnio była widziana i gdzie się teraz zaszyła.  - rzucił Oliver, po czym założył maskę i wziął łuk - Muszę iść - krzyknął biegnąc w górę po schodach.

***

- Felicity Felicity,  tu Oliver - mężczyzna zapukał do drzwi i stał tak przez kilka minut, ale nikt mu nie otworzył. - Och, Felicity, mam nadzieję, że po prostu śpisz lub bierzesz kąpiel. - mruknął do siebie Queen.  Chwycił za klamkę i odkrył, że drzwi są otwarte. - Felicity, jesteś tu? - Krzyknął od progu ale cisza w pokoju była niemal namacalna, cisza i jego przyśpieszony oddech. Starając się nie hałasować, Oliver zajrzał do salonu, łazienki i kuchni oraz zbliżył się do drzwi od sypialni. - Boże spraw aby była tutaj i aby było wszystko z nią w porządku - jęknął, zanim otworzył drzwi i wszedł do pokoju. Jego nadzieje rozwiały się, gdy tylko ujrzał puste pomieszczenie i otwarte okno. Podchodząc do łóżka, zobaczył kawałek papieru, na którym napisano: "Masz rację, czas minął".


***

- Diggle! Helena porwała Felicity! - Rozwścieczony Oliver wpadł do kryjówki, potykając się o kilka pudełek - Ona ją porwała, kurwa jego mać!
- Po pierwsze, to uspokój się - powiedział John. - Najpierw to omówimy sytuację i zdecydujemy, co zrobić. - starał się przekonać Olivera, by nie działał pochopnie. - Chodź, usiądź! - Krzyknął na niego. - Znalazłem coś, podczas gdy cię nie było.
- Tak? Czy wiesz, gdzie jest Felicity? - zapytał z nadzieją Oliver . 
- Na pewno nie jestem super inteligentnym zbiegiem, którego nie uchwyciła żadna kamera miejska - odparł czarnoskóry mężczyzna.
 - Nie wiedziałem, że to potrafisz - rzekł Oliver, siadając w pobliżu w pobliżu.
- Naprzeciwko domu Felicity znajduje się kamera miejska, która uchwyciła Łowczynię a potem 4 ulice dalej straciła ją z pola widzenia. 
- Jak to ma nam pomóc? - zakpił blondyn. 
- Oliverze pomyśl rozsądne. Przejrzałem wszystkie kamery pod względem szukania Łowczyni, a to że jej nie widać oznacza, że... 
- Oznacza to, że znajduje się w jakimś budynku.  - przerwał mu Oliver, wstając z miejsca i podchodząc bliżej monitorów - Tak, masz rację. Musimy przeszukać te cztery ulice i znaleźć miejsca, gdzie mogła zaprowadzić Felicity. 
- Na mapie obszarów wymienionych znajduje się pusty magazyn, ale w rekordach poszukiwań znalazłem tez pięć opuszczonych domów. 
- Dlaczego więc wciąż tu siedzimy? Musimy dostać się do tych budynków jak najszybciej - powiedział Oliver, biorąc kołczan i strzały skierował się w stronę wyjścia. 
- Oliverze uspokój się. - zatrzymał go Diggle. - Zanim nie wpadłeś tu z wielkim wrzaskiem, udało mi się dowiedzieć, że dwa domy i opuszczony magazyn są własnością ojca Heleny. 
- Diggle, jesteś geniuszem, ale tak czy inaczej musimy się rozdzielić i przeszukać wszystkie budynki.



***

Felicity leżąca nieprzytomnie od jakiegoś czasu powoli odzyskiwała świadomość. Usłyszała jakieś hałasy i po omacku zaczęła wstawać, z oddali sączyło się blade światło, więc postanowiła tam podejść. Może to było nierozsądne z jej strony, ale nie mogła bezczynnie czekać na pewną śmierć z rąk tej psychopatki. Odeszła kilka kroków i nagle ujrzała Helenę celującą z broni prosto w plecy Arrow'a. Nie miała czasu do stracenia, gdyby krzyknęła, Oliver zareagowałby w mgnieniu oka, ale Łowczyni już trzymała go na muszce. Panna Smoak nie miała wyboru. Zrobiła krok, stając na linii ostrzału. Przez ułamek sekundy pomyślała nawet gdzie jest Diggle, ale szybko oprzytomniała. Dziwne... Nie czuła bólu, tylko mocne uderzenie. 


Nagle zabrakło jej tchu, nie mogła zaczerpnąć powietrza. Popatrzyła na kobietę, która ją postrzeliła, usłyszała jakiś szum. Wydała urwany jęk i padła twarzą na zimny beton. Straciła przytomność i obficie krwawiła. 
Diggle, który dotarł na miejsce, widział co się stało. - Oliverze! - krzyknął. Jego głos zlał się z odgłosem upadającego ciała. 
Łucznik zareagował instynktownie. Jednym płynnym ruchem wyciągnął strzałę i napiął łuk, odwrócił się i wystrzelił, trafiając zaskoczoną kobietę w dłoń. Helena wypuściła broń i upadła na kolana. Oliver ruszył ku niej bez namysłu, machinalnie zauważając, że blondynka zemdlała. Diggle podbiegł, trzymając w pogotowiu broń. 
- Skuje ją - rzucił Queen. - Sprawdź co z Felicity, chyba zemdlała. - Podszedł do zamaskowanej kobiety i wykręcił jej ręce, związując je sznurkiem, nie zważając na wrzaski i pogróżki. 
Oliver usłyszał, że John dziwnie łamiącym się głosem woła go po imieniu. Zostawił związaną Helenę, zabrał jej kuszę i broń, po czym odrzucił oba przedmioty na bok. Podbiegł do Diggle'a i leżącej nieruchomo na ziemi Felicity. Ręce Johna były czerwone od krwi. 
Oliver wstrzymał oddech. Myślał z trudem. Ona nie zemdlała. Leżała nieruchomo. Była martwa. Huntress ją zastrzeliła. Zaklął paskudnie i ruszył pędem ku Helenie. 

-------------------------------------------------------------------
Miłych wakacji! Ja jadę z moim Kimś nad polskie morze. Kolejny rozdział pojawi się pod koniec sierpnia. Trzymajcie się ciepło. 



komentarze

  1. Ale obrót akcji! Fajny rozdział, długo na niego czekałam :3 Mam nadzieję, że Felicity przeżyje... Reakcje Olivera bezcenne :D
    Wszyscy ostatnio tylko nad morze jeżdżą xD Baw się dobrze! ;) Czekam na koniec sierpnia ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście zagłosowałam :3

      Usuń
    2. Dzięki śliczne za głos ;) Też się zastanawiam czy Felka przeżyje ale jak na razie mam mieszane uczucia ;) Za głos ślicznie dziękuję <3
      Dzięki i mam nadzieje, że pogoda nam dopisze przez większość dni. A polskie morze, bo wiesz pochodzę z gór i dla mnie to takie wielkie "ŁAŁ" ;) Tobie równiż spokojnych wakacji/urlopu/itp. Buziaki :* :* :*

      Usuń
  2. Witam, dawno nie komentowałam, ale czytałam.
    Ciekawy zwrot akcji pod koniec rozdziału. Diggle jak zwykle jest głosem rozsądku Olivera. Co on by bez niego zrobił. Szkoda,że większość osób wplatając Helene w swoje opowiadanie kreuje ją w złym świetle.
    Rozdział jak zwykle świetny.


    Black Canary Dinah ''Laurel'' Lance

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż Helena sama sobie zasłużyła na taką "łatkę" ;) Ale mimo wszystko to naprawdę fajna postać i szkoda, ze w serialu nie mogli jej bardziej wykreować ;) Pozdrawiam! A co do Twoich rozdziałów to czytam z wielkim opóźnieniem ale obiecuje, że wszystko nadrobie w odpowiednim czasie.

      Usuń
  3. Z zainteresowaniem przeczytałam, muszę cofnąć się do wcześniejszych rozdziałów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszy mnie to i polecam swoje opowiadania ;) POzdrawiam! ;)

      Usuń
  4. Fajnie fajnie tylko mało. Czekam na ciąg dalszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowy dziękuję i przepraszam, że tak mało ;)

      Usuń