Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

19.12.15

Last Christmas, I gave you my heart...





Gdy Oliver przekroczył próg kryjówki, poczuł, że pomylił drzwi i przez przypadek dostał się do domu Świętego Mikołaja na Biegunie Północnym. Powietrze było nasycone zapachem igliwia, cynamonu i mandarynek. Wszędzie wisiały świąteczne girlandy, pęki jemioły oraz jej kokardy ozdobione świecącymi, kolorowymi światłami. W centrum piwnicy stała ogromna choinka, która tylko trochę nie zahaczała swoim wierzchołkiem o sufit pomieszczenia. Drzewko zostało ozdobione różnego rodzaju kolorowymi bombkami i błyszczącymi światełkami w postaci maleńkich kólłek. Z głosników stojących na jednym z blatów stołu można było usłyszeć melodię, jakby ktoś znajomy nucił tak znane wszystkim od dziecka kolędy świąteczne. 




Last Christmas, I gave you my heart But the very next day, You gave it away This year, to save me from tears I'll give it to someone special...



Mężczyzna zastanawiał się kto mógłby tak urządzić siedzibę Arrow i przyciągnąć ogromne drzewko tutaj. Oliver zszedł ze schodów, balustrada przyzdobiona była sznurkiem blichtru. Z drugiej strony, tam gdzie nie było komputerów, nie było hałasu, a następnie zobaczył kogoś z  ogromną czerwoną gwiazdą w ręce , kogoś kogo tak dobrze znał. Kogoś kto mógł wpaść na taki szatański pomysł i przystroić Jaskinię Arrow w takie dziwne rzeczy. Queen zakradł się niepostrzeżenie i patrzył jakiś czas jak jego partnerka, Felicity Smoak biega tam i z powrotem i próbuje dowiedzieć się, w jaki sposób umocować na wierzchołku gwiazdę. Przez chwilę nawet podziwiał dziewczynę - kosmyki blond włosów opadały nieznacznie, różowe policzki płonęły, kołnierz bluzki lekko odpięty, odsłaniający obojczyk, niebieskie oczy przepełnione radosnym błyskiem. Moment mu zajęło, by poradzić sobie z obsesją, chrząknął głośno, zwracając uwagę blondynki na siebie, przerażony krzyk, ukrył zaskoczenie. Panna Smoak odwróciła się na pięcie, chcąc dowiedzieć się, kto udał się do ich tajnego sanktuarium i naruszył jej zaabsorbowany umysł. 
- Ach to ty - Felicity odetchnąła z ulgą, gdy zobaczyła mężczynę. - Naprawdę pomyślałam, że ktoś z gości klubu zawędrował aż tutaj 
- Co tu się dzieje? - Oliver zapytał, wskazując na rozrzucone po podłodze pudła po bombkach i przeróżnych ozdobach. 
- Uznaliśmy, że to miejsce powinno mieć w sobie kilka elementów dekoracji na Boże Narodzenie - uśmiechnięta dziewczyna z jednej strony dokładnie obserwowała gwiazdę, którą udało jej się powiesić na choince. 
- "My" to znaczy kto? - zapytał mężczyzna. 
- Cóż, tak naprawdę, to ja tak zdecydowałam - przyznała Felicity - ale po dłuższej perswazji i zagrożeniach, John zgodził się mi pomóc. 
- A tak przy okazji, gdzie on jest? - Oliver rozejrzał się po pomieszczeniu, jakby czekając na czarnoskórego przyjaciela, który wyłoni się z któregoś z pudła. 
- Wysłałam go do sklepu. Moje zamówienie od dawna jest gotowe, ale nie miałąm wcześniej czasu, by je odebrać. John wyświadczył  mi przysługę. - wyjaśniła i dodała z nadzieją: - Wiesz, może jak można umieścić tą gwiazdę na szczycie chinki?
Queen mruknął tylko: -  Poczekaj chwilę. -  po czym poszedł do magazynu gdzie jeszcze kilka dni temu, widział drabinę wystarczająco wysoką aby umieścić zawieszkę. W drodze powrotnej do piwnicy, zastanawiał się, kiedy Felicity była w stanie przygotować to wszystko. Ostatnie tygodnie były dość zwariowane od łapania złoczyńców, że nawet Oliver zapomniał o nadchodzących zimowych świętach. Kiedy wrócił, postawił drabinę, a następnie się po niej wspiął, aby umieścić na wierchołku drzewka gwiazdę, na której tak zależało informatyczce. Oczywiście dziewczyna zachwycała się jego sprawnością i tym, że gwiazda jest na należytym miejscu, kiedy w jaskini zjawił się Diggle. 
- Felicity nie ostrzegłaś mnie, że podróż do sklepu w Wigilię Bożego Narodzenia, może doprowadzić mnie do nocnych koszmarów - John wyglądał na zmęczonego, postawił pudła na jednym z wolnych blatów i usiadł na krześle. -  Stałem tam ponad 2 godziny słuchając przepisów na domowe wypieki, nie mówiąc już o liczbach przestępstw, wysłuchałem z siedem spieszących się do domu gospodyń, nawet nie wspomnę o nietrafionych prezentach pod choinkę. 
- Zawsze jest taki dzielny Digle, a  przestraszyłeś się niewinnych kobiet? - Oliver zaśmiał się, podchodząc do przyjaciela. 
- Oliverze ty tam nie byłeś. Na pewno byłbyś lepszym kompanem takich rozmów o niczym.  - Mężczyzna uśmiechnął się, patrząc na choinkę - I  po prostu nie widziałeś, co te "niewinne" kobiety potrafią zrobić w gniewie. Pod przyjaznym uśmiechem kryły się demony, gdy ktoś wepchnął się do kolejki i przeszkodził im w paplaniu .- John wstał i podszedł do miejsca, gdzie stali teraz zarówno Oliver jak i Felicity, po czym spojrzał w górę i lekki uśmiech zagościł na jego twarzy. - Zdaje się czegoś nie zauważyłem. - Powiedział, wskazując na coś, co znadowało się nad głową tych dwojga. Mruknął też, że nadal musi wybrać prezent dla Carly póki sklepy nie są jeszcze zamknięte. Pożegnał się z tą dwójką życząć im Wesołych Świąt, po czym szybko opuścił kryjówkę. 
Kiedy drzwi zamknęły się za ochroniarzem pana Queena, Felicity podniosła głowę i mruknęła nieśmiało: - Jemioła... Wiesz, że nie jesteśmy zobowiązani do przestrzegania tej tradycji, jeśli nie ma tu nikogo szczególnego do tego aktu... - Felicity zaczęła mówić bez sensu, mając nadzieję, że Oliver nie zauważy, jak się ona zarumieniła na mysl o pocałunku z Bojownikiem. 
- Wydaje mi się, że bardzo ważne jest, aby przestrzegać zwyczajów świątecznych - Mężczyzna uśmiechnął się i pochylił w stronę warg dziewczyny, po czym złożył na nich delikatny i zmysłowy pocałunek. Pocałunek, który zmienił dosłownie wszystko w jego głowie i sercu...... 



/ Kochani dawno mnie tutaj nie było i bardzo Was za to przepraszam. Zapraszam również na fanpage którego prowadzę o serialu Arrow: Arrow Crossover Fanpage
Życzę Wam wszystkim cudownych Świąt Bożego Narodzenia. Może trochę białego puchu, który tworzy święta takimi klimatycznymi. Poza tym dużo miłości i radości na codzień. Trzymajcie się i do nastepnego opowiadania, które pojawi się 2 tygodnie po Nowym Roku! 

komentarze

  1. Tobie również życzę Wesołych Świąt i szczęśliwego nowego roku ;)
    Twoje opowiadanie idealnie wpisało się w świąteczny nastrój :)

    Blog Arrow Olicity

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo tego, że w tym opowiadaniu zbyt dużo się nie działo. Czytało mi się go szybko i przyjemnie.

    Black Canary Dinah ''Laurel'' Lance

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć boska. Czekam na nexta.!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć wspaniała. Mam nadzieje że część już wkrótce

    OdpowiedzUsuń