Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

23.7.15

Wierni towarzysze Strzały 1

Akcja toczy się kilka miesięcy po finale 1 sezonu Arrow, a pro po powtórek z tym serialem :) // 



***
Oliver nie wiedział czemu zdecydował się przyjść do klubu tak wczesnym rankiem. Zegar w klubie wskazywał na godzinę 5:30. Ostatnie miesiące dały mu się we znaki i wolał spędzać wieczory i ranki sam, nie musieć się tłumaczyć nikomu z niczego. Oczywiście śmierć najlepszego przyjaciela, zerwanie z Laurel, sprawiły, że Bojownik oddalił się od ludzi, którzy pomimo wielkich tragedii nadal stali przy jego boku. Teraz siedział na skrzyni przywiezionej z Lian Yu i myślał o swoim porąbanym życiu, o byciu synem miliardera, o byciu kobieciarzem i rozpuszczonym chłopakiem bez żadnych większych ambicji. To nie tak,  że żałował, że musi spełnić ostatnią wolę ojca i uwolnić swoje miasto od szumowin zatruwających Starling City. Oliver nie mógł po prostu zrozumieć dlaczego ludzie, którym ufał bezgranicznie zdradzili go z taką łatwością. Jego ojciec i jego matka zamieszani byli w brudne interesy, a ojciec jego najlepszego przyjaciela Tommy'ego przygotował piekło dla mieszkańców Glades, tylko ze swojej chorej paranoi. Siostra z braku  poświęcania jej czasu uzależniła się od Vertigo, a Tommy sypiał z Laurel, jego Laurel. Od tamtej pory dziewczyna przestała go zauważać. Nawet po ich wspólnej nocy nic się nie zmieniło. Czarę goryczy przelała śmierć Tommy'ego. Laurel już wtedy przestała odpisywać na jego sms-y oraz odbierać jego telefony. Oliver nie mógł zrozumieć, gdzie popełnił błąd, przecież chciał tylko chronić swoich bliskich. Jedyną rzeczą, która trzymała go przy życiu był jego zielony kaptur oraz ludzie z Team Arrow: John Diggle jego ochroniarz i blond informatyczka Felicity Smoak. Obojętnie co się działo tych dwoje zawsze stało po jego stronie. Jednak Queen bał się, obawiał się, że teraz znowu się pomyli. Zaufa im a oni znikną z jego życia. Na początku nie zdawał sobie sprawy z tego jak oni są dla niego ważni, jednak kiedy któregoś dnia John wziął kilka dni urlopu, Oliver odczuł jego stratę. Od powrotu z wyspy John zawsze stał przy nim, pomagał mu zachować resztki człowieczeństwa. Była jeszcze Felicity, miała zostać tylko do rozwiązania sprawy zaginięcia Waltera, została o wiele dłużej. Kiedy Queen pomyślał o blond-włosej informatyczce, uśmiech mimowolnie zagościł na jego twarzy. Przypomniał sobie ocean jej oczu, skrytych za okularami, ustami pomalowanymi jasną szminką i ciepłym spojrzeniem. Oczywiście warto wspomnieć, że dziewczyna papla trzy po trzy i czasami bywa wyobcowana, ale jest ambitną osobą, dla przyjaciół gotowa na wiele. Poza tym jakby się nad tym zastanowić jej paplanina była słodka. Nagle przypomniał sobie wyspę, walkę o przetrwanie, tortury, przypomniał sobie jak nieraz nóż przecinał jego skórę. Oliver nigdy nikomu nie mówił co wydarzyło się przez te pięć lat, starał się nie rozdrapywać starych ran, które nadal bolały... I wracały w najmniej oczekiwanych momentach jak na przykład teraz. Przypomniał sobie jak człowiek w masce szyderczo zaśmiał się z niego a następnie wbił ostrze w jego skóre i napawał się jego bezsilnością i krzykiem. Rozpacz ogarnęła go ze wszystkich stron, a potem usłyszał czyjś głos jakby z oddali. 
- Oliver, Oliver... Ziemia do Olivera. 
Blondyn pomału odzyskiwał przytomność i wracał do świata żywych. Spojrzał na dziewczynę, która pochyliła się nad nim i dotknęła ręką jego ramienia. - Felicity, co ty tutaj robisz o tej porze? - zapytał ze zdziwieniem, nie spodziewał się zastać tutaj kogoś tak wcześnie rano. 
- Cierpię na bezsenność, a poza tym mam zamiar włamać się do systemu FBI i go pobrać, mają naprawdę ciekawe możliwości sprzętowe. To jest ekscytujące. - powiedziała pół żartem pół serio - Dzwoniłam do ciebie z dziesięć razy, zanim zdecydowałam się tu przyjechać. Wszystko w porządku? Może powinieneś iść do lekarza? - zapytała z troską w glosie. 
- Nie, wszystko jest w porządku - uspokoił ją Oliver. - Myślałem o tym co zaszło. 
- Wyglądałeś jakbyś miał zapaść w śpiączkę co najmniej - zażartowała. - Potrzebujemy cię, musisz wytropić wszystkich złoczyńców którzy zagrażają temu miastu. - po czym rzuciła na blat swoją torebkę i podeszła do komputerów, uruchomiła sprzęt i spojrzała na niego. Nadal siedział w tym samym miejscu i wyglądał jak cień człowieka. - Chcesz kawę? Idę do klubu zaparzyć sobie cappuccino, więc i tobie mogę zrobić coś do picia. 
- Poproszę, dziękuje ci Felicity - pomyślał, że kawa rzeczywiście postawi go na nogi. Przede wszystkim pozwoli mu wrócić do rzeczywistości. 
Podczas gdy panna Smoak przygotowywała kawę na górze, Oliver wyciągnął z kieszeni podniszczony notes z zapisanymi nazwiskami. Tym razem jego wybór padł na niejakiego Timothy'ego Cabareta, wielkiego biznesmena, który od lat zaopatrywał policję w broń. Problem w tym, że nie tylko policjanci byli na jego liście stałych klientów. Kiedy szukał o nim jakichś informacji, wróciła Felicity z tacą na której stały dwa kubki z parującą kawą oraz kanapki. 
- Pomyślałam, że możesz być głodny i zrobiłam kilka kanapek, jednak nie wiedziałam z czym lubisz, więc zrobiłam ze wszystkim. Jeśli nie lubisz takich miksów to wrócę na górę i przygotuje ci coś innego - dodała, kładąc tacę na blacie stołu. - Jeśli coś jest nie tak powiedz - dodała.
- Wiesz lubię kanapki z serem i szynką... Dziękuję Felicity, nie musiałaś robić mi śniadania. - powiedział do niej uspokajająco i położył na jej drobnej dłoni swoją własną. 
- Mówię za dużo, co? - rzekła nerwowo. 
- Jesteś dobrą osobą, Felicity Smoak. Nie moglem lepiej trafić. - dodał, a jej twarz oblała się rumieńcem. 
Nic więcej nie powiedzieli, jedli w milczeniu, a kiedy skończyli wzięli się ostro do pracy. Felicity testowała swój nowy sprzęt "pożyczony" od FBI. Olivera nadal jednak korciło, by spytać czemu pojawiła się w klubie tak wcześnie rano. 
- Och... Mówiłam ci już, chciałam przetestować na spokojnie oprogramowanie FBI, by wiedzieć jakie skrywa możliwości. - nie mogła mu przecież powiedzieć, ze po wydarzeniach z ostatnich miesięcy bardzo się z Johnem o Olivera martwili. - Dobra powiedz mi lepiej, kto jest na liście. - a kiedy podał jej dane gościa, szybko znalazła go w policyjnej bazie. - Za każdym razem kiedy Cabaret dokonuje nielegalnych sprzedaży broni, system podejrzanie zwiesza się. Czy ludzie tam pracujący są tak naiwni, ze nie widzą co za tym stoi? - zapytała. 
- Dowiemy się Felicity, obiecuje ci. 
Dziewczyna kiwnęła głową. - Oliverze, czy wiesz, że w FBI powstało... - i zaczęła znowu paplać, a Oliver pomyślał, że pomimo tego wszystkiego jak się czuł, to słowa Felicity przynosiły mu ulgę. 


komentarze

  1. Rozdział cudny <3 Milo, ze przypomnialas o poczatkach serialu az chyba sobie przypomne go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Aleksandro dziękuję Ci ślicznie za komentarz. POlecam, ja w sumie w 3 dni przewertowałam 2 sezony ;) I tak mnie naszło na "wspominki".
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Bardzo fajny rozdział. Co nieco sobie przypomniałam. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Willa87 wspomnienia to dobra rzecz ;) Takze niedługo kolejne częsci opowiadanka ;) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Bardzo się cieszę, że stworzyłaś nową serię :) Twoje opowiadania zawsze mnie wciągają. Bardzo lubię twój styl pisania, a ten rozdział również stoi na bardzo wysokim poziomie. Dziękuję za takiego dobrego bloga, na którym nigdy się nie zawiodłam! ;)

    Blog Arrow Olicity

    OdpowiedzUsuń
  4. @Justine dziękuję za tak miłe słowa. Z racji tego, ze są wakacje mało jest chyba czytających / komentujących ;) A nowa seria natchnęła mnie po Twoich rozdziałąch i komentarzach, ze dobrze byłoby sobie przypomnieć to i owo i tak właśnie zrobiłam, zaczęłam od 2 sezonu ;) Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, ze kolejne moje rozdziały ównież będą dobre. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jest genialny. Bazujesz na takim poziomie slownictwa, ze czuje się jakbym widziala te scenki w serialu, tworzysz ciekawe dialogi. Pisz dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowy bardzo miło mi to słyszeć. Lubię pisać zawsze i wszędzie, jak nie tu to na forach pbf. Poza tym kocham serial Arrow od 1 odcinka, więc mam wiele pomysłów na akcje bohaterów :) Gorzej już z czasem, bo po pracy niekiedy się nie chce - dlatego na niektóre dialogi czekacie tak długo, za co przepraszam ;)
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  6. Sporo się dowiedziałam o Olivierze czytając ten wpis, nigdy bym nie pomyślała o nim takich rzeczy, kim był i co przeżył, ciekawe :) Dobra dusza z tej Felicity, że dba o pełny żołądek mężczyzny. Naprawdę fajnie piszesz i super się czyta, masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Paulinka wiedziałabyś, że jest taki gdybyś obejrzałą to co Ci proponowałam ;) Ciężko jest opisywać Olivera, bo chyba nikt go do końca jeszcze nie rozgryzł ;)

      Usuń
  7. Nareszcie mam chwilę czasu, by dokładnie przeczytać zaległe rozdziały od deski do deski. Nie zamierzam Ci tu słodzić, że świetnie piszesz czy masz talent, gdyż wyraziłam to jakby w pierwszym moim komentarzu oraz skoro czytam Twoje opowiadanie - jest to logiczne.
    Skupiłam się na treści i natrafiłam na lekki problem - nie widziałam tego serialu/ filmu :D spodobał mi się Twój styl, więc mówię - będę czytać może to, że go nie widziałam nie bd takim problemem, jednak widzę, że trochę może być. Dam jednak radę! :D
    Wyłapałam blad zdaje się...

    "To jest ekscytujące. - powiedziała pół żartem pół serio"
    A to nie robi się tak:
    To jest ekscytujące - powiedziała pół żartem, pół serio.

    Ja Ci teraz nie wypominam, ani nie jestem złośliwa. Wyłapywanie błędów pomaga polepszyć jakość bloga. Znajdziesz kiedyś więcej czytelników i ktoś i tak to zauważy, a tak zaraz poprawisz lub poprawisz mnie i powiesz - Dżasta, co ty gadasz :DD
    Albo oddasz blog do ocenialni, a oni Ci to wyłapią.

    W każdym bądź razie lubię Twój styl, długość jest dobra, a nawet mogą być dłuższe, ale z tym uważaj. Większość dłuższych nie czyta ja jestem inna ;---;

    Pozdrawiam, lecę dalej! Jak będę jeszcze chciała się do czegos ," przyczepić" to napiszę 😃

    W ramach "odwetu" możesz wyłapac moje interpunkcyjne hahaha

    Koniec tego mega drugiego komentarza, bo wypracowanie wyszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Justyna Weronika, nic się nie stało. Lubię jak ktos wyłapuje błędy, bo to oznacza, że czyta to co pisze w miare uważnie ;) A przeciez o to w tym wszystkim chodzi, spokojnie do Twojego opowiadania i tak dojdę, prędzej czy później ale zawsze ;)
      Pozdrawiam Cię i życzę dużo weny oraz przepraszam, że odpisuje dopiero teraz nie zauważyłam wpisu, roztrzepana ja ;0

      Usuń