Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

5.7.15

Spacerując ulicami Glades

***


Szli wzdłuż pustej ulicy. Thea próbowała co jakiś czas skręcić w ciemny zaułek, upewniając się czy Roy idzie wraz z nią, chłopak był bowiem dość milczący. Dla młodej Queen było to dość żeujące jak oburzajace zachowanie, ale to on zaproponował, że ją odprowadzi. Roy Harper cały czas szedł ze spuszczoną głową, jakby bał się spojrzeć dziewczynie prosto w oczy. Wolał spotkać się z nią i osobiście oddać jej torebkę, niż składać zezania w komisariacie policji, wiedziała o tym. Wybrał mniejsze zło, jak mogłoby się wydawać. Aby rozładować napiętą atmosferę, odezwała się pierwsza. 
- Co jeszcze wiesz o Thei Queen? 
- Wszystko co piszą o tobie w gazetach, które czasami kupuje moja mama. 
- Yhy. - burknęła dziewczyna - Powiedz mi jeszcze cos o sobie, o tym nie piszą w kolorowych magazynach. 
Roy zatrzymał się na chwilę i spojrzał na pannę Queen a potem przyśpieszył kroku. 
- Dlaczego? - zaczęła znowu. - Co ci szkodzi, przecież już się nie zobaczymy. 
- Cóż... Pewnie masz racje, a jak nie zacznę sam mówic to jeszcze zgłosisz kradziesz torebki, co? - dodał chłopak i trochę zwolnił kroku. - Jednak nie ma o czym gadać. 
Thea była zdezorientowana, nie pamiętała kiedy któryś z chłopaków ją tak olał. Nie przywykła do takiego traktowania. To bolało... Pomimo tego co w tym momencie o nim myślała, nie zostawił jej w środku nocy w centrum Glades, tylko postanowił odprowadzic do domu, lub chociaż do miejsca gdzie bez problemu będzie mogła złapać taksówkę. Wsadziła ręce do kieszeni jeansów i wyprzedziła chłopaka, w tej chwili chciała by za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Roy Harper zniknął, tak aby nie musiała go oglądać. Chłopak nie zauważył zmiany w jej nastawieniu, ponieważ nadal za nią kroczył, lekko pogwizdując jakąś melodię. Ciemnowłosa wyciągneła z torebki telefon i wybrała nr telefonu swojego brata. Niestety nie odebrał, co spowodowało jeszcze większą niemoc u dziewczyny. 
- Cóż... - dziewczyna mruknęła pod nosem, chowając telefon z powrotem do torebki. 
- Co chłopak cię olał? 
- Nie twój interes. A tak w ogóle to chyba czas byś zostawił mnie w spokoju. Jestem już prawie bezpieczna. 
- Jak pewnie wiesz - zaczął chłopak niepewnie - dzisiaj jest pełnia ksieżyca, a to przyciąga dziwkaów i wilkołaki. Nie boisz się wilkołaków? - zapytał, zbliżajac się do dziewczyny, kiedy był już na tyle blisko, że ich twarze prawie stykały się ze sobą, dotknął jej ramienia i zrobił coś co przypominało przytulenie. - Miło było spędzić z tobą czas. - Roy uśmiechnął się, po czym uścisnął jej rękę i odchodząc w mrok, rzucił tylko - Do następnego razu Theo Queen. 
Ciemnowłosa prychnęła tylko na słowa chłopaka o wilkołakach. Naśmiewał sie z niej? Nie ujdzie mu to płazem. Kiedy do niej podchodził nie wiedziała jak się zachować, ale miły był jego uścisk i podanie jej ręki, trochę mniej miłe były jego kolejne słowa. - Mam nadzieje, że nigdy więcej sie nie zobaczymy - dodała w pełni akcentując każde słowo. Przewróciła jeszcze raz oczami, spoglądajac jak chłopak odchodzi, po czym ruszyła w kierunku postoju taksówek. Miała szczęście, bo akurat jedna z nich stała w wyznaczonym miejscu i czekała na kolejny kurs po mieście. Cały czas towarzyszyła jej myśl o Harperze i słowo idealnie go opisujące: "prawdziwy idiota". 
- Dokąd panienka chce jechać? - spytał taksówkarz, kiedy młoda Queenówna wsiadała do samochodu i zamykała drzwi. Kiedy podała mu adres, taksówka ruszyła. Przez całą drogę zastanawiała się czemu chłopak na odchodne ją przytulił, odpowiedź była oczywista, ale do dziewczyny jeszcze nie docierała. Dopiero po przybyciu pod wskazany adres, kiedy kierowca zażyczył sobie dwudziestu dolarów, przyszła odpowiedź. W jej ukochanej torebce brakowało tylko i wyłącznie jednej rzeczy, portfela! Szybko zorientowała się ile pieniędzy jej buchnął i zagotowała się w środku. - Zabije cię Royu Harperze! - syknęła przez zaciśnięte zęby. 
Niczego nieświadomy kierowca, nadal oczekiwał swojej zapłaty, co jakiś czas rzucajac dziewczynie ponaglające spojrzenia. 
- Chwileczkę - rzekła uśmiechajac się do taksówkarza, wyciągała też telefon aby zadzwonić do Olivera. Miała cichą nadzieje, ze tym razem odbierze i poratuje ją. Kiedy po trzech sygnałach męski głos odezwał się po drugiej stronie słuchwaki, zaczeła mówić. - Ollie, jesteś w domu? Potrzebuje Twojej pomocy.... 


***

Młodzieniec udał się do pobliskiego baru w Glades. Usiadł wygodnie przy barze i z kieszeni swojej czerwonej bluzy wyjął damski portfel, wyciągnął z niego dziesięć dolarów i położył na ladzie. Tym samym oddał swój dług, ślicznej barmance. 
- Roy rzadko nas odwiedzasz ostatnio, może napijesz się czegoś? - blondowłosa barmanka rzuciła chłopakowi długie spojrzenie, cały czas uśmiechając się w jego stronę. 
- Katie, dzisiaj tylko jedno piwo - odwzajemnil uśmiech dziewczyny i włożył z powrotem portfel do kieszeni bluzy. 

komentarze

  1. Oooo Roy i Thea :) Tego jeszcze nie było.
    Fajne opowiadanko, ale jakby urwane w momencie największej akcji. Na końcu Thea powinna go dopaść i spuścić manto, to by było :D

    Blog Arrow Olicity

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam napisać to tak jakby z innej prespektywy tego co widzieliśmy w jednym zodcinków Arrow, dodając włąsne zakończenie tego co już znamy ;) Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  2. Cudny rozdziałek <3
    Własnie mi sie wydaje, ze dobrze, ze sie skonczyl - zakonczenie dla wyobrazni kazdego z nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie formy wyobraźni bywają dość różne i tutaj możemy mieć 100 zakończeń i ani jednego dobrego ;) Miło, że rozumiesz, pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  3. Cuuudo *-
    Mam nadzieję że bd druga część.
    http://life-after-death-is-not-the-end.blogspot.com
    Kath

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ulala, będzie ciężko bo nie przewiduje ontynuacji akurat tej częsci :)

      Usuń
  4. To jest świetne czapki z głów czekam na więcej :*
    PS. http://olicitybamon-arrowtvd.blogspot.nl/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio brak czasu na częstsze dodawanie rozdziałów, ale nie wiem czy o Thei i Royu jeszcze cos się pojawi, nie mówę nie. A do Ciebie zajrze :)

      Usuń
  5. Witaj.

    Uwielbiam serial Arrow i dlatego właśnie postanowiłam przeczytać twoje opowiadanie. Jest cudne w dwa dni nadrobiłam wszystkie rozdziały. Kocham Olicity i w Twoim wykonaniu jest po prostu świetne. Masz ładny styl pisania i dobrze się czyta. Krótkie opowiadania także mi się podobają. Co mogę jeszcze powiedzieć, życzę weny na kolejne części.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Willa87 Miło mi, że zdobyłam kolejnego czytelnika i że opowiadanie pomimo mojego małego kunsztu pisarskiego podoba się ;) To mnie mobilizuje do dalszej pracy nad blogiem i do dalszego wymyślania historyjek z Arrow ;)

      Również pozdrawiam, serdecznie ;)

      Usuń
  6. He he nie spodziewałam się takiego występku. Coś mi się wydaje, że Thea może nieźle dać popalić złodziejaszkowi, że odechce mu się czegokolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń