Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

21.6.15

Wakacje

*** 
 - Jak tutaj jest cudownie - rzekła dziewczyna, przeciągając się leniwie na swoim leżaku. - Oliverze czy masz jakieś wieści od Diggle'a? - spytała, przeciągajac spółgłosk, jakby mówienie było czymś trudnym. 
 - To jakaś pilna sprawa, na razie nic nie wiem. - odrzekł mężczyzna, leżący na drugim leżaku, sięgajac przy tym po drinka znajdującego się na stoliku. 
 - Jak można nie skorzystać w wakacji? Czy jest coś piękniejszego niż lenistwo, goracy piasek, ciepła woda w oceanie? 
 - Wiesz, że z Johnem mam ostatnio napięte stosunki, po prostu nie chciał na razie mieć ze mną nic wspólnego, a wspólne wakacje to jednak coś wychodzące poza sztywne reguły. - odrzekł Queen, przymykajac powieki i rozkoszując się ciepła bryzą.
 - Nie martw się, gdy tylko wrócimy, porozmawiam z nim - dodała z lekkim uśmiechem, po czym zatopiła się w półśnie. 
 Oliver spostrzegł, że dostał SMS-a od Thei, zerknął na drzemiącą obok Felicity i cicho wstał ze swojego leżaka. Zastanawiał się czego chce jego siostra i czy może coś ważnego wydarzyło się w Starling City, coś co sprawiłoby by pomyślał o skróceniu wakacji i powrocie do swojego miasta. Już miał zamiar oddalić się w stronę morza, gdy czyjeś wymowne kaszlnięcie zawróciło go z obranej drogi. 
 - Oliverze Queen pozwól,że zapytał co ty do cholery robisz? - zapytała stanowczym głosem, który nie zwiastował nic dobrego. 
 - Myślałem, że śpisz - Queen próbował rozładować powstałe nagle napięcie między nimi. 
 - Mam lekki sen, zważywszy w jakiej branży się obracamy... obracaliśmy. A teraz odpowiedz mi co ty robisz z tym telefonem? 
 - Chciałem popływać w morzu, by trochę się ochłodzić. - próbował wyjaśnić. 
 - Ollie, mamy uzgodnione przecież, tak? - przypomniała Felicity. 
 - Tak, tak pamiętam żadnych telefonów, SMS-ów, MMS-ów, e-maili itp. Ale może mogę zrobić wyjątek dla Thei? - zapytał. 
 - Dobrze, ja w tym czasie zadzwonie do Johna i spytam czemu nie chciał do nas dojechać. - wstała z leżaka i wzięła do ręki swój telefon. 
 - Wiesz? - zatrzymał ją, łapiąc za rękę - Myślę, że Thea może poczekać jeszcze kilka dni. 
Felicity odstawiła swój telefon ponownie na stolik, po czym wyrywajac się Oliverowi zawołała - Kto ostatni pod prysznicem ten robi kolacje. 
- Nie, nie nie. Fel...Felicity nie przyjechaliśmy tutaj by robić kolacje, brać prysznic i sprzątać, ale by opalac sie w słońcu, kąpać w morzu i leniuchować. Chodź Felicity - pociągnął ją w stronę morza. 
- Oliverze nie zamierzam iść dalej - zaczęła, stojąc w wodzie po kostki. Mężczyzna przekonywał ja jeszcze chwilę, by poszła z nim głębiej, na co ona zaczęła się wyrywać i w pewnym momencie poczuł, że panna Smoak normalnie w świecie się boi. Strach malował się na jej twarzy, przypomniała sobie jak w drugiej klasie collegu grupa chłopaków wrzuciła ją z zaskoczenia do basenu, zaczęła tonąć. Od tamtej pory nie myślała, że ten moment znowu powróci, ale spojrzenie Olivera było coraz bardziej natarczywe, tak jakby chciał sprawdzic co czuje, jakby chciał czytać jej w myślach. Przełknęła ślinę i spojrzała na niego smutnym wzrokiem. - Nawet nie pytaj dlaczego. 
 - No dobrze, nie zamierzam. - urwał na moment, spoglądając w oczy blondynki. - Mój Boże, dlaczego sie boisz? 
Spuśiła oczy i spojrzała jak woda obmywa jej kostki. - Nie mogę pływać. 
 - Przepraszam, że co nie możesz? - Queen uśmiechnął się. 
 - Nie umiem pływać - powtórzyła dużo głośniej niż zamierzała. 
 - No co ty - wykrztusił, nie wiedział co jej powiedzieć. Nie spodziewał się takiej odpowiedzi. 
 - Wiesz. Nie wszyscy ludzie pływają jak delfiny. I przestań się wreszcie ze mnie śmiać - dodała, spoglądajac na swojego chłopaka. 
 - No cóż, Felicity, wybacz. Nie chciałem cię urazić. - zaczął ją przepraszać, jednak ton jego głosu nadal wskazywał na rozbawienie. 
 - Jak ci nie wstyd śmiać sie z bezradności swojej dziewczyny? - dziewczyna żachnęła się. 
 - Uwierz, bardzo mi z tego powodu wstyd. - rzekł, aby ją przekonać, zrobił smutną minę. - Jeśli chcesz zachowam się jak prawdziwy rycerz w lśniącej zbroi i nauczę cię pływać. Co ty na to? 
 - Naprawdę, mógłbyś? - spytała z niedowierzaniem. 
 - Naprawdę - potwierdził. 
 - Cóż... - zaczęła Felicity, ale widząc jak jego twarz przybiera dziwny wyraz, dodała - Pamiętaj, że jeśli puścisz moją rękę, to serio nie będzie mnie obchodziło czy jesteś bohaterem Starling City czy Arrow, który śpi w mojej sypialni, to skończy się dla ciebie źle, może nawet uduszeniem w nocy. 
 - Zniszczyłaś moje marzenia - dodał lecz nie puśił jej ręki, kiedy razem wchodzili głębiej do wody. 

 *** 
 - Wstań, bo będzie za późno na jakąkolwiek kolacje. - powiedział Oliver, wychodząc spod prysznica i spoglądajac jak dziewczyna nadal wyleguje się w łóżku. 
 - Zostaw mnie w spokoju. Nie mam siły nawet podnieść powiek, a co dopiero usiąść i wstać z łóżka. - dodała sennym głosem. 
- Jeśli nie wstaniesz w ciągu 5 minut, wezmę cię tak jak jesteś ubrana na ręce i zejdziemy na dół. - zagroził dziewczynie. 
 - Możesz ze mną zrobić co zechcesz. - powiedziała bez zastanowienia. 
 - Skoro tak - uśmiechnał się i już zbliżał się do panny Smoak. 
- Głupek! - rzuciła w niego poduszką. 
 - Tak przy okazji możemy zamówić do pokoju room service - zlapał w locie poduszke i odrzucił w stronę Felicity, podchodząc do niej bliżej. 
 - Dlaczego iteligentne myśli przychodzą do głowy tak późno? - zapytała, wstając z łóżka po czym po raz kolejny rzuciła w niego poduszka którą tym razem nie zdołał złapać. 

 *** 
 Felicity Smoak zachwycała się pięknym niebem, ogromnym, twardym czerwono-żółtym słońcem, które chowało się za horyzontem. - Tutaj jest przepięknie. - rzekła nie mogąc oderwać wzroku od tego urzekajacego spektaklu. 
 - Jeśli chcesz możemy przyjeżdżac tutaj codziennie - zaproponował Oliver, siadajac na trawie. 
 - Naprawdę? Byłoby cudownie. - uśmiechnęła się, siadajac obok niego. 
- Wiesz zawsze chciałam kupić dom na plaży, by móc podziwiac wschody i zachody słońca oraz cieszyć się ciszą, kiedy ostatni promień światła schyli się ku horyzontowi. Oliver postanowił zadać dziewczynie pewne pytanie, które nurtowało go już od pewnego czasu. - Hmm.. Felicity, chciałem cię spytać... - zaczął ale potem nagle zabrakło mu chyba odwagi. - Chociaż nie, to głupi pomysł, zapomnij o tym - Oliver wiedział, ze powiedział za wiele tylko z nią mu się tak zdarzało robić, paplać bez ładu i składu. 
 - Cóż... Nie to nie. - dodała i na jej usta wpełzł blady uśmiech. - Oliverze milion słów jest lepsze w moim wykonaniu niz w twoim. 
 - Felicity czy po tym wszystkim chciałabyś iść ze mną na prawdziwą randkę? - jednym tchem wyrzucił to z siebie i spojrzał na swoje dłonie, które w tym momencie wydały mu się bardzo interesujące. 
 - Możemy to naprawić, bo burczy mi w brzuchu. - zaśmiała się, wskazując na swój brzuch. 
 - Jak mozesz myśleć w takim momencie o jedzeniu. Nie masz poczucia piękna. Nadal nie rozumiesz, mam na myśli prawdziwą kolację taką na którą zaprasza mężczyzna kobietę. 
 - Zapraszasz mnie na prawdziwą randkę? - zapytałą, przekrzywiając głowę. 
 - Tak - potwierdził, przygotowując się psychicznie na porażkę. 
 - Oliverze Queen, będę zaszczycona mogąc iść z tobą na kolację. - uśmiechnęła się. - Pozwolę sobie jeszcze zapytać tylko o jedną rzecz. Kochasz mnie, prawda? 
 - Od bardzo długiego czasu - powiedział i tym razem nie próbował stłamsić tych uczuć. 
 - Cóż, teraz przynajmniej jest jasne dlaczego Diggle nie chciał nam przeszkdzać. - Felicity roześmiała się dźwięcznie, a echo jej głosu rozbrzmiało i w jego uszach. 
 - Jaka ty jesteś bystra. - nie miał zamiaru zaprzeczać oczywistym rzeczom. Po chwili przyciągnął ją do siebie i złożył namiętny pocałunek na jej ustach.

komentarze

  1. Hahaha, w końcu pierwsza! :p
    Świetne opowiadanie, ma taki cudownie lekki klimat i radość, którą mam nadzieję zobaczyć w 4 sezonie serialu.
    A to opowiadanie to short czy nowa seria? Z chęcią poczytam opowiadanie z aktualnymi wydarzeniami :3

    Blog Arrow Olicity

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło, nie spodziewałam się w dniu dzisiejszym komentarzy :D Raczej to taki short :) Bo nie przewiduje do niego kontynuacji, ale nie wiadomo przecież co wyjdzie, prawda? :)
      Też bym z chęcią poczytałą coś więcej o wakacjach Olicity, ale w sumie nie wiem nawet jak poza tymi błogimi chwilami miałyby wyglądać to zbyt nieprawdopodobne widząc życie Arrow'a na przełomie tych 3 sezonów.
      Pozdrawiam serdecznie! ;)

      Usuń
    2. Poczekaj do czwartego sezonu, wtedy poznamy tajemnicę, jak się potoczy dalej życie Olivera i na pewno będziesz miała dużo pomysłów na nową serię :p

      Usuń
    3. Wtedy już całkiem nie będe mogła usiedzieć, by nie pisac :D

      Usuń
  2. One Shot fajny tylko trochę się wkurzyłam,bo wiesz to Thea do niego napisała .Ta co w każdej chwili może zwariować . I zbagatelizował to tylko z powody Felicity,która chciała zadzwonić do John'a.
    Po za tym wszystkim naprawdę mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się wkurzać, w 3 sezonie to on czekal na wiadomość od Thei i ta miała go w powazaniu, więc to nie jest takie dziwne, że są rzeczy ważne i wazniejsze. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Błogi rozdział po tych kilku pełnych wartkiej akcji. Wydawało mi się, że widzę tę plażę i czuję ten piach pod stopami, miło by było tak sobie po odpoczywać jak oni :) taki rozdział był tu bardzo potrzebny, takie delikatne rozluźnienie :)

    OdpowiedzUsuń