Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

30.6.14

Rozdział 3



***



Arrow i Felicity pojawili się w szpitalu, zaraz po przyjeździe Laurel. Odczekali chwilę, by pod osłoną nocy zawitać do sali w której przebywał porucznik Lance.


- Detektywie, jak się czujesz? - zapytał Arrow, spoglądając na twarz policjanta.


- Dzięki, że pytasz, ale nie wiem czy to dobry pomysł byś mnie tu odwiedzał, teraz kiedy miasto jest bezpieczne. Lepiej uważaj, bo wiele osób chce Ci się dobrać do tyłka. - po czym zwrócił się do Felicity – Panno Smoak, cieszę się, że Cię tu widzę.


- Detektywie musieliśmy z Arrow sprawdzić co z panem. Zważywszy na to, że dopiero Laurel dała cynk Strzale. Wcześniej nie wiedzieliśmy, że coś panu dolega. Czemu pan do nas nie zadzwonił? - Laurel spoglądała to na jednego to na drugiego, a czasami nawet na Felicity, nie rozumiała tego komizmu sytuacji. Oliver vel Arrow, Felicity, ona i jej ojciec. Coś się tu nie zgadzało. Poza tym czemu wziął ze sobą tą informatyczkę? Mógł sam się tutaj pojawić. Czemu pojawił się jako Arrow, przecież ona w tej chwili potrzebowała Olivera Queena, a nie Łucznika.


- Detektywie wiemy, że póki co muszę odejść w cień. Dlatego chciałem się pożegnać, wyjeżdżam dziś wieczorem i zabieram ze sobą Felicity. Gdyby coś się działo proszę się ze mną skontaktować telefonicznie, tak jak do tej pory.. - Arrow odszedł w cień. W tym czasie zupełnie zdezorientowana Felicity tym co przed chwilą usłyszała, z wielkim zaangażowaniem opowiadała panu Lance jakąś historię, pytała jak się czuje i gdzie nabawił się tej „choroby”. Tym skromnym gestem, pozwoliła Strzale na chwilę rozmowy z Laurel, poza podejrzeniami detektywa Quentina.

Był to doskonały moment, by Laurel mogła spytać Olivera o te nagłe plany.  - Zamierzałeś mi powiedzieć? - spytała szeptem i taką też dostała odpowiedź

- Laurel zrozum Łucznik musi na razie zniknąć. A kurz wokół niego musi opaść na jakiś czas. Miasto jest bezpieczne, moja matka nie żyje, Thea wyjechała, Slade został unieruchomiony, Sara wróciła do Ligii Zabójców, moja firma przepadła, mój dom nie należy już do mnie a Sebastian Blood został zabity. Co mogłoby mnie tu więcej trzymać? - Ollie powoli tracił fason, jeszcze chwila i zmieni swoje plany, postawi wszystko na głowie i padnie do jej stóp, jeszcze chwila a pewnie zmieni swoje życie. Jeszcze moment i po raz kolejny wbije szpilę w serce Felicity Smoak. Trzeba to skończyć raz na zawsze.

- Ale zrozum razem z Arrow'em znikniesz i Ty i pan Diggle i Felicity. Nie za dużo tych wyjazdów, ludzie zaczną się orientować, w końcu ktoś odkryje Twoją sekretną tożsamość. Poza tym Oliverze nie masz za co uciekać, jesteś bankrutem, nie stać Cię ani na Felicity ani na Diggla, nie stać Cię nawet na strzały. - Laurel nie rozumiała jego decyzji, uważała ją za absurdalną. - Nie lepiej by Pan Diggle i Felicity wyjechali na jakiś czas, na pewno zgromadzili jakieś oszczędności, a Ty mógłbyś pobyć w tym czasie ze mną. Chyba musimy porozmawiać? - zapytała pełna wiary w to, że tak się stanie, że Oliver zostanie z nią. W końcu nareszcie będą mogli być sami. Uporządkować to co zaszło, to jak to wpłynęło na Arrow, na nią i na ich teraz już wspólny sekret. Nic im już nie zagrażało, nawet Sara się wycofała. Została jeszcze panna Smoak, dość ładna blondynka ale według mniemania Laurel strasznie naiwna. Powinna bowiem odpuścić kiedy zdała sobie sprawę, że Dinah Laurel Lance wróciła do gry.

- Diggle nie wyjeżdża, musi naprawić relację z byłą żoną i zostaje w Starling City przynajmniej na razie. Poza tym musi doglądać spraw tutaj i w razie czego informować mnie o wszystkim. Wyjeżdżam tylko ja i Felicity, jestem jej to winien. - powiedział spokojnie, choć w sumie tracił grunt. Laurel znów od niego czegoś wymagała, a ta „odpowiedzialność” znowu jak lata temu ciążyła niemiłosiernie.


- Powiedz mi tylko dlaczego? - Laurel była nieustępliwa, wiedziała, że jak coś chce to dostanie to. Potrafiła teraz być twarda, może dawała jej to magiczne czarna kurtka od Sary, a może wiara, że wie kim jest Arrow przez co mogła go bardziej zrozumieć. A może był to fakt, że nic nie stało na przeszkodzie jej związkowi z Queen'em.


- Jestem jej to winien, a przede wszystkim sobie samemu. Poza tym oboje z Felicity potrzebujemy urlopu. Gdybyś miała jakiś problem, kontaktuj się z moim ochroniarzem. - po czym podszedł do łóżka chorego, by się z nim pożegnać – Detektywie musimy już iść. Obowiązki wzywają.


- Uważajcie na siebie i opiekuj się nią – rzucił Lance, pokazując na Felicity – to dobra dziewczyna i zasługuje na to co najlepsze.


- Mam nadzieje, ze sprostam tym oczekiwaniom, detektywie Lance. - powiedział po czym razem ze zdezorientowaną Felicity zniknęli w ciemnościach. (...)

29.6.14

Rozdział 2


*** 


Oliver tego popołudnia długo nie mógł znaleźć sobie miejsca, przestał odbierać telefony od Laurel. Nie wiedział nawet, ze coś stało się z jej ojcem. Mało go to interesowało. Chciał się od niej odciąć, a ona mu tego nie ułatwiała. Wpatrywał się w ekran telefonu i czekał na wieści od Digg'a. Zlecił mu śledzenie panny Smoak. Kto wie ile jest w stanie zrobić w gniewie. Po kilku minutach zadzwonił telefon. 


- No mów Digg co masz? - rzucił, a po chwili pogrążył się w pełnym skupieniu. Słowa jego ochroniarza zrobiły na nim wrażenie. - Nie spuszczaj jej z oka, podaj lokalizacje, zaraz tam będę. - rozłączył się, ubrał strój Arrow'a i wsiadł na swój motor. Mógł pojechać jako Oliver ale wolał zrobić to jako Łucznik. W końcu strój Mściciela był znakiem, a on chciał dać dziewczynie znak. Poza tym potrzebował tego kamuflażu na wypadek gdyby coś nie poszło po jego myśli. 


Panna Smoak wlepiała wzrok w ciemności na ulicy nieopodal jej domu. Serce waliło jej mocno, jak gdyby biegła od początku drogi. A przecież zmusiła się, by iść spokojnie i dostojnie, czuła na plecach czyjś oddech to mógł być każdy, zarówno John Diggle jak i morderca, na pewno jednak nie był to Arrow. Zapewne Oliver tuli teraz w ramionach Laurel Lance i nawet nie przypuszcza, że Felicity może umrzeć w tym zaułku miasta. Jednak kiedy się odwróciła, ujrzała kogoś, kto z szarmanckim ukłonem pomógł jej wejść do budynku w którym mieszkała, po czym znalazł się razem z nią na korytarzu. Dziewczyna nie powiedziała ani słowa, w milczeniu otwierała drzwi od swojego mieszkania, a on szybko zamknął je za nimi. W końcu była bezpieczna, jakby nie zdarzyło się nic niezwykłego. Jak gdyby Felicity Smoak nie spotkała i nie wciągnęła do swojego mieszkania najbardziej nieuchwytnego, najusilniej poszukiwanego przez policję Zakapturzonego. Który przecież był jej przyjacielem i był kimś więcej, ale zakpił z tych uczuć. A ona była w stanie kupić od niego każdą bajeczkę. Była głupia, ot taka blondynka z dowcipów. Skupiła się jednak na postaci, która stała razem z nią w salonie. Dziewczyna opadła na jedno z wolnych siedzeń i zamknęła oczy, musiała się skupić i zebrać myśli. Cały dzień myślała o tym jakby to było być w jego ramionach i za każdym razem widziała szyderczy śmiech Olivera i Laurel a do oczu cisnęły jej się łzy. Nawet dzisiaj kiedy była w ich nowej kryjówce miała nerwy napięte ze strachu i niepewności, nie wiedziała bowiem czego się spodziewać. W końcu nie było żadnej gwarancji, że ów mężczyzna przeprosi ją. A nawet jeśli tak, nie wiedziała, czy zdoła przeprowadzić swój plan. Tylko niezłomna obecność Johna dodawała jej otuchy, sprawiała że Felicity nie uciekła od każdej bijatyki na przedmieściach Starling City. Kiedy otwarła oczy, serce podskoczyło dziewczynie do gardła. Była tak pochłonięta swoimi myślami, że zapomniała o jego obecności w swoim salonie. Omal nie rzuciła niepotrzebnym przedmiotem na widok mężczyzny spowitego w ciemną zieleń. Nie musiała prosić o potwierdzenie, że w jej mieszkaniu stoi nie kto inny jak Oliver Queen aka Arrow. Tylko co on tutaj robił? W tym czasie powinien jeść kolacje z Laurel lub szukać innej kobiety na jedną noc. 


- Po co ta cała szopka? - zapytała, choć zdawała sobie sprawę, że to co za chwilę usłyszy zmieni jej życie. Mężczyzna pilnował się, żeby mieć księżyc za plecami, przez co odsłoniętą część twarzy utrzymywał w cieniu. Głos też rozmyślnie ściszony, nie zdradzał innych cech poza głębokim, łagodnym brzmieniem. Jednak blond-informatyczka znała ten głos i znała tą postać jak własna kieszeń, dlatego czekała na to co ma się wydarzyć, poza tym troszkę się odprężyła. 


- Felicity, wiem, że zamierzasz uciec. Nie możesz, przedstawienie musi trwać z Tobą i Digg'iem jesteście mi potrzebni. Ty jesteś mi potrzebna jak tlen. Wiem, że źle wyszło z Laurel, ale to nie zmienia tego co czuje. - w mowie mężczyzny nie wyczuwało się żadnego charakterystycznego akcentu. 


- Udowodnij, że to co mówisz ma sens - nie tego się spodziewał, jednak czuł, że te słowa wiele kosztowały Smoak, a on nie miał zamiaru się wycofywać. Jeśli się powiedziało A to trzeba i B. Wyciągnął telefon, wykręcił numer i dał na głośnomówiący. 


- Laurel Lance, słucham – odezwał się głos po drugiej stronie słuchawki. 


- Cześć Laurel, tu Oliver, dzwonie by powiedzieć Ci coś ważnego... - nie dokończył, bo dziewczyna automatycznie mu przerwała. 


- Ollie. Ja też muszę Ci coś powiedzieć... Dzwoniłam do Ciebie chyba z dziesięć razy, tato jest w szpitalu. Jeśli możesz to przyjedź proszę. Wiesz co muszę już kończyć... Mam telefon ze szpitala na drugiej linii - rozłączyła się. 


Felicity nie dała mu dojść do głosu – Jedź, ona Cię potrzebuje. - Jednak on nie ruszył się z miejsca. 


- Ja za to potrzebuje Ciebie Felicity. Jeśli mam jechać do szpitala to tylko z Tobą.

29.6.14

Rozdział 1



***

Oliver długo wahał się czy jest sens poruszania tego tematu. Digg mu wiele razy powtarzał, że tak będzie dobrze, że w końcu nazwisko Lance nie będzie oznaczało tego czegoś dziwnego i szalonego w jego głowie. A mimo to odczuwał dziwny strach. A co jeśli Laurel nie zaakceptuje tego co musi się stać? Albo co gdy Felicity nie da mu drugiej szansy, bo zawalił na całej linii i miał tego pełną świadomość. Ciągle to gdybanie, to już zaczynało być chore. Właśnie miał rozmówić się z Laurel, gdy wpadła do ich nowej „pracowni” Felicity.

- Dobra czy zła wiadomość? Która bardziej Cię interesuje? - zaczęła bez ogródek, od razu szykując tablet i podłączając go do komputera. Jednak w jej zachowaniu było coś stonowanego, coś dziwnego. Trzymała się bowiem na dystans.

- Mów co masz. Jestem ciekaw, co udało Ci się zdobyć. Chodzi o kolejne porcje Mirakuru? - zapytał, spoglądając z zaciekawieniem na monitor komputera.

- Lepiej. Ta limuzyna wyjechała ze Starling City w dniu naszego „przedsięwzięcia” z armią Slade'a. Zobacz kto wsiada do środka. - Felicity dała podgląd obrazu, z którego jednoznacznie wynikało, że to nie kto inny jak Thea Queen. 

Olivera zatkało na moment, jak głupi wpatrywał się w nagranie. Po chwili dotarło do niego co zaszło tamtego dnia, kiedy oni walczyli ze Slade'm, Thea ruszyła w podróż z kimś. Czy Roy coś wiedział? A jeśli tak to czy zataił to przed nim, mimo to zadał tylko jedno pytanie - Kim on jest u diabła?

- Nie wiem, nikt go nie widział, ale sprawdzam inne filmiki tego auta z kamer miejskich z tamtego wieczoru, na pewno na coś trafimy. - powiedziała i po chwili zaczęła się zbierać.

- Musimy porozmawiać – Ollie chwycił ja za rękę i czekał.

- Ach no tak. - Felicity nie ruszyła się z miejsca, jednak spojrzała na niego. Nie robiła tego od tamtego feralnego dnia z wyspy, gdzie Queen zamknął Slade'a Wilsona na wyspie w bunkrze A.R.G.U.S. Nie mogła zapomnieć jak jego słowa wtedy w domu Queen'ów na nią podziałały, miała wtedy przez krótką chwile wrażenie, że ziści się jej sen. Prawda okazała się jednak brutalna. Nie kwestionowała jego zachowania, jednak sprawił jej przykrość, nie umiała udawać, że jest inaczej.

- Naprawdę jest mi przykro za to co się stało. Nie wiem co ja sobie wtedy wyobrażałem, głupio wyszło. - z trudem szły mu te przeprosiny, na miejscu dziewczyny nie miałby nikomu za złe, ale nie był Felicity, a poza tym jej słowa z wyspy ciągle kołatały mu się po głowie. Gdyby tylko mógł cofnąłby czas. Poza tym, gdyby się przyznał do tego co czuje, ona mogłaby go odtrącić. Choć dziewczyna nigdy tego nie robiła, zawsze była po jego stronie, bał się. 

Blondynka położyła lekko rękę na jego ramieniu. - Nie przejmuj się, Laurel jest w końcu bezpieczna nawet za cenę mojego szczęścia, było warto. - powiedziała po czym zabierała się do wyjścia. 

Spojrzał w górę, szukając jej oczu. Tych ciepłych oczu, które nigdy nie kwestionowały jego motywów, które nigdy nie zadawały niewłaściwych pytań i które wydawały się go rozumieć, nawet w najgorszych momentach. Jednak napotykając jej wzrok, zobaczył pokłady bólu. Tego samego, który tak często mu towarzyszył. I to go zbiło z pantałyku.

27.6.14

Współpraca

Nasi partnerzy: 


Blogi godne polecenia:

Jarmolisia

Smoak & Queen


Katalogi Opowiadań:






Inne:



Ocenialnie:

Recenzje Blogów









Jeśli chcesz się tu znaleźć, daj znać poniżej w komentarzu ;) Miło by było gdybyś napisał/napisała parę słów o swoim blogu, coś co bardziej zachęci mnie do odwiedzenia go niż sam link. NIe pisz esejów, to nie miejsce na Twoje opowiadanie, a krótki zachęcający do odwiedzin tekst. Zaraz po przeczytaniu usuwam spam, zostawiam tylko komentarze, które coś wnoszą.  Raz na miesiąc robię czystkę. Jeśli wszystko jest jasne,  pisz śmiało. Pozdrawiam ;) 




27.6.14

Regulamin

Regulamin bloga Crossover DC Comics (Arrow)



Zanim przejdę do wyliczania wszystkich nakazów i zakazów, na wstępie chciałam dodać, że jest to jedyny blog tego typu ( ja przynajmniej na inne na tej podstawie nie trafiłam). Skłoniła mnie to do założenia tej strony chęć wprowadzenia czegoś nowego, czegoś co przetrwa i będzie naprawdę dobrą zabawą. Jeśli ktoś chce traktować tego bloga jako test swoich pisarskich umiejętności – to naprawdę świetnie! Cieszę się, że macie potrzebę się sprawdzić. Ale oczekuje od Was jednej rzeczy, która była motywem podjęcia przeze mnie działań, by założyć tego bloga.


Ten blog będzie miał normalne forum, gdzie będą lokacje byście mieli gdzie pisać. Łatwiej jest wyobrazić sobie miejsce jeśli w nim jesteście, prawda?





1. Crossover skupia się na uniwersum DC Comics i serialu Arrow, jednakże nie idzie toczka w toczkę wg universum.

2. Gry systemowe - taki system oznacza konkretny pomysł i fabułę, która ogranicza się do jednego miejsca. Jest nim Starling City podzielona na różne fora i subfora.

3. NC +16 - Gra nie jest zakazana dla osób poniżej 18 roku życia, jednak czasami trzeba się liczyć z językiem obscenicznym oraz sytuacjami przemocy, brutalności, erotyzmu itp.




Wejście do Crossover

1. Dobrze byłoby wiedzieć, jaką postać chcesz stworzyć. Może to być zarówno postać kanoniczna (występująca w Arrow) lub też własna, autorska. Jeśli chcesz jednak postać fabularną, zajrzyj do spisu w celu upewnienia się czy dana postać ma status dostępnej.

2. Wizerunek postaci: Nie może się powtarzać.

3. Nazwa postaci: Powinna składać się z imienia i nazwiska postaci pisanych w języku angielskim. Wszystkie inaczej napisane zostaną zastąpione poprawną nazwą. Musi to być pełne imię i nazwisko postaci lub zdrobnienie np. Oliver Queen lub Ollie Queen.

4. Termin napisania karty postaci: Każdy użytkownik ma na to 5-7 dni. Jeśli nie posiadasz tyle czasu napisz o tym do Administracji.

5. Aktywność w grze: Przynajmniej 3 dni w tygodniu i 5 postów fabularnych. Dotyczy każdej postaci gracza.

6. Dostępna bilokacja: możliwość pisania w 2 miejscach na raz.

7. Konto nieaktywne przez 14 dni zostaje bezpowrotnie usunięte.

8. Wymiary avatarów do 200x320 (postacie realne)

9. Minimalny post powinien zawierać 4 linijki. Nie ma natomiast maksymalnego pułapu.

10. Posty piszemy w 1 lub 3 osobie liczby pojedynczej. Posty piszemy zgodnie z zasadami języka polskiego. Dialogi piszemy pogrubione, myśli kursywą.

11. Mistrz Gry może ingerować w fabułę, akcję, życie postaci i włączyć się w każdy wątek, a także takowe wątki inicjować.

27.6.14

Fabuła






W Crossover DC Comics każdy złoczyńca znajdzie swoje miejsce, niektóre z postaci trzymają się życia z wielkim wysiłkiem, inne utrzymują neutralność choć wcześniej często ogarniała je ciemność. Tutaj czas nie stoi w miejscu, a wszystko dość szybko się rozwija. W tym miejscu każdy ma wpływ na akcję, nawet najsłabszy śmiertelnik może odwrócić bieg historii. Najważniejsze i najciekawsze wydarzenia na zawsze odcisną się w historii naszego świata. Fabuła naszego projektu zmienia się w trakcie gry w zależności od decyzji podjętych przez postacie użytkowników.


PANIE I PANOWIE WITAMY W CROSSOVER DC COMICS (Arrow)!



***

A.R.G.U.S. Stworzył właśnie Drużynę Samobójców składającą się z największych łotrów jakie chodzą po tej ziemi. Nikt nie może uciec, wszyscy zwerbowani muszą być posłuszni Amandzie Waller. W skład SUICIDE SQUAD wchodzą takie słynne osobistości jak: Harley Quinn, Deadshot, King Shark i inni. Muszą oni stać się zespołem i wykonać swoje pierwsze zadanie. 


***

Część Starling City została zniszczona przez armię Slade'a Wilsona. Zaginęła Thea Queen i chodzą słuchy, że Malcolm Merlyn nadal żyje. Czy te dwie sprawy coś łączy? Były miliarder Oliver Queen uważa, że zrobił wszystko co było trzeba by ocalić swoje miasto. Team Arrow bada sprawę tajemniczej postaci jaką jest Marcus Black. Odkrywają oni, że ów mężczyzna jest powiązany z Malcolmem Merlynem, Ra's al Ghul. Wraz ze swoją drużyną Oliver odkrywa, że wszyscy najbogatsi ludzie na świecie od czasu do czasu zbierają się w Central City, aby omówić kilka ważnych spraw. Tym samym Queen wraz ze swoimi przyjaciółmi trafia do CC aby rozwikłać zagadkę tajemniczej organizacji „Veritas”. Jak się później okazuje „Veritas” jest tylko małym problemem, trzeba najpierw wziąć łuk i uratować świat, pomocnikiem okazuje się być Barry Allen, który już wybudził się ze śpiączki.

27.6.14

Bohaterowie

W tej zakładce wyliczamy jedynie o jakich postaciach można przeczytać na tym blogu:


Bohaterowie:



Oliver Queen aka Arrow, Green Arrow, Bojownik
"My name is Oliver Queen. After five years in hell, I have come home with only one goal: to save my city. Now others have joined my crusade, to them I'm Oliver Queen. To the rest of Starling City, I am someone else. I am... something else"  Był miliarderem-playboyem, synem Roberta i Moiry Queen oraz bratem Thei. Urodził sie w 1985 roku. Zmienił się po 5-letnim pobycie na wyspie. Posługuje się kilkoma językami, w tym rosyjskim i chińskim. Oprócz tego posiada kilka przydatnych kontaktów, m.in. w mafii. Po powrocie zaczął działać w Starling City jako Zakapturzony. Później zmienił pseudonim na Arrow. Zakochany bez pamięci w Felicity Smoak.


Felicity Smoak

Była pracownica Queen Consolidated. Kiedy poznała sekret Olivera, częściej działała jako jego operacyjne wsparcie. Kilka razy zdarzyło jej się uczestniczyć na misjach w terenie. Z czasem stała się jego prawą ręką a nawet ukochaną. Obecnie jest jego narzeczoną. 

Thea Queen

Siostr Olivera, córka Moiry i Roberta Queena. Później wyszło na jaw, że jej rodzinne korzenie są nieco inne. Oliver nazywał ją złośliwie "Speedy". Thea spotyka się z Royem Harperem. Gdy Oliver zniknął na pewien czas, zarządzała jego klubem nocnym.

Laurel Lance aka Black Canary

Była dziewczyna Olivera Queena, córka detektywa Quentina Lance'a i siostra Sary Lance. Przez pewien czas spotykała się z Tommym Merlynem. Laurel jest prawniczką i należała do grupy zwanej CNRI, która pomagała ludziom w potrzebie. Pracowała również dla prokuratora okręgowego. Po śmierci siostry, zaczyna trening i staje się Black Canary.

Roy Harper aka Arsenal

Nastolatk mieszkający w Glades, gdy doszło do katastrofy. Spotyka się z Theą Queen. Dziewczyna nie może jednak zrozumieć jego ogromnej fascynacji Zakapturzonym. Chłopakowi udało się dołączyć do drużyny superbohatera. Z czasem został wyszkolony przez Olivera, dostał nowy strój i przydomek "Arsenal".
Quentin Lance

Ojciec Laurel i Sary Lance. Był detektywem policji, a w pracy towarzyszył mu detektyw Hilton. Od początku, gdy pojawił się Zakapturzony, zdeterminowany był, aby aresztować działającego w jego mieście bohatera. Później sytuacja się odwróciła i zaczął z nim współpracować.



27.6.14

O mnie


Wszystko o mnie co wiedzieć powinniście ;) 






NAZYWAJ MNIE: Crossover, Agata, Disney, Verdant, Silencio - pod takimi nickami występuje w sieci

O SOBIE: Mieszkanka Dolnego Śląska i Jeleniej Góry a nawet okolic. Słucham polskiego hip hopu, popu i rocka i starych dobrych utworów polskich i zagranicznych. Mam 3 koty - 1 buro-biały, 1 czarny i jeden biało-czarny, małego jamnika i to tyle z mojego zwierzyńca. Skończyłam rachunkowość. Uwielbiam serial Arrow, to tez stąd pomysł na mojego bloga jak i forum pbf. 

PREFEROWANA TEMATYKA FORÓW: zdecydowanie fantastyka, lubię szkoły magii, czarodziejki, TVD i Harry'ego Pottera. Oczywiście mowa o pbfach. 

FORA, NA KTÓRYCH GRAŁAM: Hogwart Drem jeszcze na mojeforum.net jak było, Pamiętniki Hogwartu, ale te sprzed 2 lat o nazwie huncwoci.scypion itd., Hogwart 1942 w sumie zanim forum padło, Levicorpus jednak klimat i kąciki wzajemnej adoracji mnie powaliły na łopatki. Magic Land lubię ich za ciekawe lekcje. Czasami wracam z sentymentu. 

MOJE POSTACIE: Każda moja postać jest inna, moja własna. Przemyślana od początku do końca. Nie sugeruje się tym, by powielać historię czy przemyślenia swoich forów na innych. 

INNE MIEJSCA W SIECI: do uzupełnienia

MOJE E-MAILE: Jeśli chcecie do mnie napisać, zapytać o coś, porozmawiać o serialu Arrow lub pochwalić bloga zapraszam śmiało: 

crossoverdccomics@gmail.com